mam nadzieję, że się Amelce spodoba i że zapewni jej bezpieczeństwo
W czasie wizyty Izy miało miejsce dość dziwne wydarzenie
mianowicie Melba wprawiła mnie w kompletne osłupienie...
Melba jest kotką raczej bardzo zachowawczą do obcych a nawet i do tych, których widziała już wiele razy, no może nie jest kompletnym tchórzem, bo dumnie przechadza się gdy są jacyś goście, ale zawsze zachowuje dystans. A tu nagle, nie tylko siedziała u Izy na kolanach I tak sobie myślę, że chyba chciała jakąś wiadomość córuni przekazać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz