- dobrze, że mnie kolejny weekend na obróbce nie zastał
Dzisiaj foteczki 6 tygodniowych F-Tinusiątek
Ku wielkiej uciesze pańci, już dawno temu, czyli już jakieś trzy dni
odkryły że w ich pokoju jest jeszcze jedna kuweta z dorosłym bentonitem i drewno poszło całkowicie w odstawkę
Kiedy przychodzę z jedzonkiem, cała trójka zrywa się na równe łapy i pędzi na złamanie karku, żarełko przyszło, mniaaamusia
Jedzą elegancki mix ze zmiksowanego kurczako - indyka
i na dokładkę schesirek i sucha karma a raz dziennie twarożek
Tłuką się ile wlezie, ganiają jak pijane zające i uwielbiają mnie obłazić
Tu najbardziej popisuje się Fleur, która opanowała wspinaczkę po moich plecach
Demi jest ich świetną kumpelą, szczególnie od miski
ale i do brykanek jest świetnym kompanem
Zuzka siedzi na piecu i pilnuje.... i tłucze Demi ile razy ma okazję
Onyś tez już dzieci poznał i jest zachwycony
Latał od jednego do drugiego, wylizywał, łapą zagarniał i pozwolił się gryźć w uszy
No i na koniec opisu kocich interakcji Melba.... jak Maryśki dzieci to chce kraść, bo to jej z pewnością, tak Tinkowe dzieci wg niej są paskudne, fuczy na nie i warczy, że aż grzmi
Jak to mówią, starej babie nie dogodzisz...
Tinusia jednak najbardziej lubi, kiedy ci odwiedzający ida sobie precz
a ona ma wtedy swoje maleństwa tylko dla siebie
bosz co za kobiety
Figaro
nic a nic łotr jeden nie chciał z fotografem współpracować, ale fotograf uparty jak osioł
Naburmuszone ptaszydło

Nie będę na ciebie patrzył

Słodziątko z myszą

Ups... spadło mi się

Figaro od ...drugiej strony

Freudzik
całkiem zapomniał, że kiedykolwiek był chory Freud słodki myśliciel




Cześć, jestem Freud

Fleur
uwielbiam ta smarkulę
Kicia pozuje


Dawaj mi ta zabawkę, natychmiast!

no! mam ją

Kicia się męciła

i zasnęła

I kilka foteczek grupowych, bardzo średnio udanych
O matko

Yin Yang

Tinusia męczy Freuda


Seria koszyczkowa ślaśnie ziaśpianych kotków




i w końcu Figaro uciekł
a Fleur i Freud słodko zasnęli w koszyczku
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz