tak więc za nami trzeci dzień bez środków przeciwbólowych
Dostaje jeszcze dwa razy dziennie Artrophyl. Zmian nie zauważyłam
no ale wciąż na nią łypię czy się co nie zmienia w jej zachowaniu Nic nie wskazuje na to, żeby ją cokolwiek bolało

Zachowuje się normalnie, czyli jak czort Zuzka
stłukła właśnie przed chwilą Onysia i Florka i z zadartym dumnie ogonem podreptała na swoje nowe ulubione miejsce - zielonego kota
Na modemie od kablówki przestała się wygrzewać, apetyt wrócił do normy... no prawie, bo podawanie smakołyków trzy razy dziennie uznała za bardzo dobry zwyczaj 
Mam wrażenie, że wróciła moja Zuzia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz