czyli relacje matki i córki








Ciągle nie mogę się nadziwić, że Melba wciąż traktuje Marysię jak maluszka, którym musi się zajmować
Takie szorowanie Marysi odchodzi kilka razy w ciągu dnia
Najfajniejsze jest to, że Melba robi to dokładnie w ten sam sposób co kiedyś
Aaaa, no i oczywiście Maryśka nadal memla mamine cyce kiedy tylko uda jej się ich dopaść
A właśnie w tej chwili, Floruś śpi w porodówce a Tinusia poszła tam do niego i szoruje go i szoruje

I kolejne foteczki Tinusi grubaska


Prawdziwa dama

Dobra
już mi się znudziło bycie damą




I na koniec przyłapana na plotach z Maryśką


A Tinunia oczywiście nadal śpi i je i śpi i je i śpi i je
i wywala to swoje wielgachne brzusio do mizianek
Ja już powoli siedzę jak na szpilkach i boję się Tinkę z oczu choć na chwilę spuszczać
Wczoraj skompletowałam i poukładałam na osobnej półce wszystkie akcesoria porodowe i okołoporodowe, przyszykowałam też porodówkę. Oczywiście na dobry początek wepchał się tam Floruś z Onysiem i zrobili kontrolę jakości
Kontrola wypadła pozytywnie - chłopcy porodówką zachwyceni
tak bardzo, że Tinka ledwo się tam zdołała dopchać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz