Słysze zaś moje ulubione łup, łup, łup, więc z bojowym okrzykiem pędzę do kuchni
w drzwiach staję skonsternowana... zaraz zaraz, coś tu nie gra
widziałaś, widziałaś
Kawałek dalej Melba z Maryśką, również z wytrzeszczem oczu
Podchodzę do szafki, otwieram drzwi i co widzę, koleżanka Zuzanna siedzi, z najniewinniejszą pod słońcem minką, w wielkim rondlu Jutro o poranku kierunek Castorama
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz