Amelka to największy naleśnik z całej trójki. Już od wczoraj się ze mną żegnała... całe popołudnie przeleżała na mojej szyi, przytulając się i domagając pieszczotek i buziaczków i mizianek w brzusio
Amelka urodziła się druga... tak naprawdę jeszcze 19.06.
bo przed północą... jako sławny Alejandro
Teraz całkowicie zrozumiałym dla mnie jest, dlaczego gdy tylko otworzyła oczka, patrzyła na mnie takim zdumionym wzrokiem
Ja myślałam, że ona.. a przepraszam
że on się dziwi dlaczego ja taka brzydka jestem a ona przede wszystkim
dziwiła się dlaczego jej wmawiam, że jest chłopcem
Amelku kochany bądź zawsze zdrową i szczęśliwą koteczką
i niech twoi nowi opiekunowie kochają cię najmocniej na świecie
Pa moja maleńka
A tu ostatnie fotki Amelki w starym domku





Amelka w nowym domku właściwie od pierwszych chwil gania po mieszkaniu z zadartym ogonkiem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz