Kotom otworzyłam okno, a sama szykowałam się do pracy, wchodzę do kuchni i zastaję takowy widok, wszystkie koty siedzą na parapecie z rozdziawionymi paszczami, a koleżanka Maryśka paraduje po parapecie, tyle tylko, że na zewnątrz
a jaka dumna z siebie, a jaka zafascynowana
jak mnie zobaczyła, to dawaj grzbieciki robić i kitą wymachiwać na wszystkie strony
Silikonowej siatce dziękujemy za współpracę
i teraz zakładamy metalową
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz