
Z niedorobionej glisty
wyrasta powolutku na pięknego rudego młodzieńca
tylko jego niemowlęca poduszka wciąż coraz mniejsza
Powolutku tez coraz bardziej zaczynam odczuwać jego ciężar, kiedy w ramach codziennej porcyjki czułości układa mi się na dekolcie
ale to bardzo słodki ciężar 
Wszystkiego Najkocieńszego Florianku
rośnij zdrowy i szczęśliwy
i bądź zawsze moją kochaną ruda przylepką
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz