a w połowie dnia jeszcze Zuzanka dołączyła jako opiekunka, a ja polazłam do pracy
No zobaczymy jak sobie dziecko da radę beze mnie
Obawiam się, że czterogodzinne przerwy to jednak za dużo... a on ciągle uparciuch jeden twierdzi, że z miseczki mleczko jest niejadalne
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz